Profesor Henryk Majchrzak (1942–2025)

Z głębokim smutkiem przypominam, że 7 marca 2025 roku, po krótkiej chorobie, odszedł od nas Profesor Henryk Majchrzak.
Profesor Henryk Majchrzak był jedną z najwybitniejszych i najbardziej wyrazistych postaci polskiej neurochirurgii ostatnich dekad. Swoją drogę zawodową rozpoczął w 1966 roku w Oddziale Neurochirurgii Szpitala Górniczego w Bytomiu, kontynuując ją w Klinice Neurochirurgii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach-Ligocie. W latach 1988–2012 kierował stworzonym przez siebie od podstaw Klinicznym Oddziałem Neurochirurgii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Sosnowcu, w którym pozostawał aktywny aż do ostatnich miesięcy życia.
Był nie tylko wybitnym chirurgiem, lecz także zaangażowanym naukowcem. Pracę doktorską i habilitacyjną poświęcił urazom czaszkowo-mózgowym, analizując m.in. zaburzenia wodno-elektrolitowe i czynniki rokownicze. Jego imponujący dorobek – blisko 230 publikacji – opierał się głównie na doświadczeniu klinicznym, szczególnie w zakresie neurochirurgii onkologicznej i naczyniowej. Specjalizował się w operacyjnym leczeniu guzów głębokich struktur mózgu, pnia mózgu oraz naczyniaków tętniczo-żylnych. Jako pierwszy Polak przeprowadził wiele pionierskich operacji w tych zakresach, unikając jednak podkreślania swojej roli. Miarą Jego osiągnięć są liczni naśladowcy w różnych ośrodkach w kraju.
Profesor Majchrzak wykształcił wielu neurochirurgów, był cenionym nauczycielem akademickim oraz – w latach 1993–1996 – prorektorem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. W 2005 roku powierzono Mu funkcję Prezesa Polskiego Towarzystwa Neurochirurgów, którą pełnił przez osiem lat – był to czas harmonijnego i owocnego rozwoju Towarzystwa.
Zapamiętamy Go jako człowieka ciepłego i otwartego, a zarazem mądrego i sprawiedliwego przełożonego. Potrafił w wyjątkowy sposób łączyć pasję działania z powściągliwością i spokojem wobec wyzwań codzienności.
Znałem Profesora Henryka Majchrzaka przez 46 lat. Był moim Nauczycielem, Mentorem i Przyjacielem. Możliwość współpracy z Nim uważam za jeden z największych zaszczytów w moim życiu.
Jego odejście to niepowetowana strata dla polskiej medycyny, nauki i neurochirurgii. Miejsce, jakie zajmował w sosnowieckim ośrodku neurochirurgicznym, pozostanie puste – i nikt nie będzie w stanie go zastąpić.
Niech spoczywa w pokoju, a Jego dziedzictwo niech trwa w sercach i umysłach tych, którzy mieli zaszczyt Go poznać, uczyć się od Niego i z Nim współpracować.

Prof. Piotr Ładziński